poniedziałek, 11 stycznia 2016

Sądowe wezwania...

    Jest dostępna w sieci publikacja:
   Niby urzędowe pismo, które na pierwszy rzut oka nie warto przeglądać. Jednak zawiera wiele informacji na temat tragedii życiowych ludzi, którzy żyli i umierali w tamtych czasach...
   Zakrawa na ironię apel sądu wzywający zaginionego do wstawienia się do sądu. Sucha procedura sądowa musiała wypełnić swoją formalność...


1 komentarz:

  1. Rok 1947.
    Sprawy na wniosek, zaocznie a właściwie sprawy "z biurka na biurko".

    Dla rodzin : zamknięcie rozdziału w życiu. Koniec wojny na papierze. Przepustka do nowego życia. Akt zgonu.

    Spadki, śluby, roszczenia, nowa tożsamość.

    Dla innych : złote czasy. Na śmierci zawsze da się zarobić.
    Nawet post mortem umarły daje komuś przepustkę do nowego życia. Zawsze.

    OdpowiedzUsuń